Blue Planet III z mętnymi ujęciami: tak twórcy walczą z podróbkami AI
Twórcy serialu „Blue Planet III” celowo zostawili w nim mętniejsze, mniej wygładzone ujęcia. Chcą w ten sposób przekonać widzów, że oglądają prawdziwe zwierzęta, a nie obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Narratorem produkcji BBC jest znów David Attenborough.
Brud zamiast polerowania
Od pierwszej serii „Blue Planet” minęło 25 lat, a od drugiej, która pokazała skalę zanieczyszczenia oceanów plastikiem, prawie dekada. Przez ten czas telewizory i kamery dawały coraz ostrzejszy obraz. Teraz producenci świadomie idą w drugą stronę. Ujęcia z głębin oceanu są tak niezwykłe, że łatwo byłoby uznać je za komputerową fikcję, więc zespół postawił na bardziej „organiczny” wygląd.
Producentka wykonawcza Elizabeth White przyznała, że w przeszłości takie kadry często by odpadły. Gęsty plankton w wodzie, łódź czy boja w tle albo słabsza widoczność oznaczały zwykle, że ujęcie przeróbka lub wycinano. Dziś zostają w materiale. Według White stworzenia z głębin są prawdopodobnie bardziej niezwykłe, niż potrafiłaby wymyślić AI, a wszystko jest prawdziwe.
Jack Bootle z BBC powiedział dziennikarzom na pokazie prasowym: „W tym serialu nie użyto generatywnej AI. Ani jednej klatki.”
Nowe kamery i zachowania, których nie widziano
Zdjęcia trwały cztery lata i objęły pięć oceanów. Ekipa BBC Studios stworzyła do nich własny sprzęt:
- pierwszą podwodną kamerę typu CCTV, nazwaną „stonefish cam”, opracowaną przez producentkę i reżyserkę Yoland Bosiger,
- kamerę „mini-dome” do śledzenia ośmiornicy,
- „podwodny kijek do selfie” do pracy w głębinach,
- skutery mocowane do nóg operatorów, dzięki którym powstały dynamiczne ujęcia w stylu TikToka,
- lasery do filmowania stworzeń głębinowych.
Dzięki temu udało się zarejestrować m.in. delfiny, które zatykają gąbkami otwory w koralowcu, by schwytać ryby. Pojawiają się też dwa gatunki ryb porozumiewające się ze sobą (w przypadku jednego z nich to strzępiel), 200 tysięcy krabów ustawiających się w szyku podczas żerowania oraz jeżowce zakładające muszle jak kapelusze przeciwsłoneczne. Jest też sekwencja z pingwinami, która nawiązuje do słynnej sceny z iguaną i wężami z „Planet Earth II”.
Zagrożenia dla oceanu
Serial pokazuje nie tylko pomysłowość natury, ale i jej kruchość. Jeden z odcinków opowiada o tym, jak ocieplenie mórz niszczy ukwiały, w których żyją błazenki, i jak ryby próbują naprawiać swoje domy. Wątek plastiku z drugiej serii wraca w opowieści o zanieczyszczeniach i tzw. wiecznych chemikaliach.
Attenborough, który ma 100 lat, był według Bosiger mocno zaangażowany w prace i wprowadzał zmiany w scenariuszach. White podkreśliła, że nie stracił ciekawości i nadal cieszy się jak chłopiec, gdy pokazuje mu się nowe nagranie. Zapytana o plan oszczędności BBC na 500 mln funtów, nie chciała komentować jego wpływu na dział przyrodniczy. Zaznaczyła tylko, że przy tej serii zaoszczędzono, angażując więcej lokalnych ekip na miejscu.
Co to oznacza dla polskiego widza
Premiera odbędzie się w niedzielę 1 listopada w BBC1 i na platformie iPlayer. Z dostępnych informacji nie wynika, kiedy i gdzie serial pojawi się w Polsce, więc na razie warto śledzić zapowiedzi dystrybutorów i polskich nadawców.
Sama sprawa wykracza jednak poza jeden program. Realistyczne obrazy generowane przez AI coraz trudniej odróżnić od prawdziwych nagrań, także tych przyrodniczych. Dlatego nadawcy zaczynają otwarcie deklarować, że nie używają takich narzędzi. Podobny kierunek widać w Unii Europejskiej, gdzie przepisy o sztucznej inteligencji kładą nacisk na przejrzystość wobec treści tworzonych przez AI. W praktyce widz może coraz częściej oczekiwać jasnej informacji, czy to, co ogląda, nagrano kamerą.
Źródło: The Guardian – „Blue Planet III features cloudier footage to prove authenticity amid AI boom”
